• Kamil Kmak

Album Feigi - portal do żydowskiego życia Grybowa


"Grybów. W miasteczku naszem po długim zastoju zaczyna się ruch narodowy znowu ożywiać. Zreaktywowano czytelnię żydowską, z której korzysta chętnie cała ludność bez różnicy wyznania. Na dochód tej uczelni odegrała młodzież żydowska, wśród której szczególnie odznaczyli się pp. M. Einhornówna, B. Eisenówna, Wolf Westreich i S. Riegelhaupt, we wolne święta wielkanocne trzy jednoaktówki w języku żydowskim z wielkim sukcesem moralnym i materialnym. To zachęciło młodzież do zawiązania amatorskiego kółka dramatycznego, które obrało sobie za cel częste urządzanie przedstawień i zaznajomienie w ten sposób ludności naszego miasteczka z żydowską literaturą dramatyczną. [...] Z okazji otwarcia Uniwersytetu hebrajskiego w Jerozolimie odbył tutejszy Kahał uroczyste posiedzenie i wysłał do Jerozolimy telegram powitalny, a nadto wysłała tutejsza ludność żydowska 56 telegramów." ("Nowy Dziennik", nr 90/1925)


Fotografia z albumu Feigi Riegelhaupt, to pierwszy znany zbiorowy portret młodzieży żydowskiej z Grybowa, zachowany w tak dobrej jakości. Samą Feigę widzimy w trzecim rzędzie, stoi druga od lewej.

Mamy przekonanie graniczące z pewnością, że fotografia wykonana jest w Grybowie.

Na podstawie fotografii z archiwum Liceum Ogólnokształcącego w Grybowie rozpoznać możemy też absolwentkę tejże szkoły Łacę Herbach - siedzi w drugim rzędzie, trzecia od prawej, w berecie i ciemnym płaszczu. Dziewczyna z warkoczami, pierwsza od prawej w pierwszym rzędzie, to jedna z licznych sióstr Reinkraut, z których dwie ukończyły tę samą szkołę.

Jesteśmy w stanie datować zdjęcie na maksimum 1930 r. - dlaczego? Na fotografii p. Floralove Katz, córka Ruth-Gottlob Katz i wnuczka grybowianina Dawida Gottloba, rozpoznała kuzynki swojej mamy - Ernę, Sue i Faye Gottlob, córki Chaima i Dory Gottlobów. Dziewczyna siedząca z przodu w jasnym płaszczu to Faye, zaraz nad nią, dziewczyna z burzą czarnych loków to Erna, a Sue siedzi druga od lewej, w drugim rzędzie. Dziewczęta z rodzicami wyemigrowały do Kanady w 1930 r.

Przez obecność sióstr Gottlob i Feigi Riegelhaupt fotografia ta łączy się z obydwoma muralami "Cichego Memoriału - Grybowskiej Sagi". Od września 2020 r. przy ul. Kilińskiego w Grybowie, między bazyliką a synagogą, podziwiać możemy na muralu dziadka i babcię Sue, Faye i Erny - Jakuba Markusa i Friemetę Liebę Gottlobów, z wujkiem, ciotką i kuzynami dziewcząt.

W maju 2021 przy ul. Węgierskiej powstanie mural przedstawiający bratanicę i bratanka Feigi Riegelhaupt.

_____________________


Listy i Album grybowianki Feigi Riegelhaupt to bezcenne, przekazane w 2019 r. przez córki Feigi - Esther i Miriam, unikatowe pamiątki po świecie, który został brutalnie zgładzony. Wśród listów znajdują się te pisane przez braci - po hebrajsku lub w jidysz (będziemy prosili znawców o tłumaczenia), przez bratową i bratanicę - po polsku, od przyjaciółek - również po polsku. Listy wzbogacają tworzone od lat przez nas Społeczne Archiwum Grybowa i z pewnością będziemy je stopniowo publikować.

Podobnie "Album Feigi" - jest to zbiór kilkudziesięciu zdjęć, wklejonych fizycznie w album lub dołączonych luźno.

Część zdjęć dokumentuje wyjazdowe kolonie młodzieży syjonistycznej na teren polskich Beskidów, niestety jeszcze nie rozpoznane jest miejsce ich wykonania. Syjoniści, przygotowując się do życia jako rolnicy i hodowcy w Palestynie, uczyli się w czasie tzw. "hachszary" uprawy roli i tajników hodowli zwierząt.

W kolejnych dniach będziemy publikować część Albumu Feigi, w związku z akcją malowania muralu przy ul. Węgierskiej w Grybowie, który przedstawiać będzie bratanków Feigi - Manię i Ido Riegelhauptów, dzieci brata Feigi Majera.

Dzieci w 1942 r. miały 15 i 13 lat.

Ciotka od II wojny światowej i Zagłady do końca życia, do 2005 r., poszukiwała bratanicy i bratanka za pośrednictwem różnych organizacji. Bez skutku.

Naszym muralem z Arkadiusz Andrejkow w projekcie "Cichy Memoriał - Grybowska Saga" chcemy oddać cześć tym dzieciom, oraz pozostałym ponad pięciuset dzieciom z grybowskiego getta, zgładzonym na równi z rodzicami i dziadkami.

Gdyby nie Holokaust, te dzieci do dziś mieszkałyby w Grybowie, a my chodzilibyśmy do szkoły i przyjaźnilibyśmy się z ich wnukami, tak jak nasi dziadkowie i rodzice chodzili do szkoły, grali w piłkę, w klasy, biegali i zjeżdżali na nartach po górach wokół miasta, pływali w Białej pod "Kolejówką" - razem ze swoimi żydowskimi sąsiadami - Iziem, Manią, Romkiem, Chają, Lucką, Zalkiem. Holokaust to nie tylko Zagłada ludzi, niewyobrażalnej liczebnie zbiorowości ludzi, nie tylko dramat jednostek i rodzin, rozdarcie ich ocalałych krewnych, rana przekazywana z pokolenia na pokolenie, nie tylko Zagłada całego ich świata, ich wzajemnych powiązań, powiązań z miejscem, z sąsiadami, koniec cywilizacji jaką tworzyli, ale też uniemożliwienie wszystkiego, co mogło nastąpić potem. Utrata jutra, które nie nadeszło.

Muralem z Manią i Ido Riehelhauptami i publikacją listów i Albumu Feigi chcemy umożliwić państwu zajrzenie w tamten świat i poruszenie wyobraźni, by uświadomić sobie wyraźniej co utraciliśmy jako Polacy w Zagładzie naszych żydowskich sąsiadów.

Oprac. Kamil Kmak

Ostatnie posty
Archiwum