top of page
  • Kamil Kmak

Stanisław Osika i jego pejzaż dawnego wielokulturowego Grybowa malowany słowem


„Jest rzeczą znaną, że człowiek z wiekiem wraca do młodości, która we wspomnieniach jawi się w weselszych być może barwach niż była w rzeczywistości. W szczególności dotyczy to ludzi, których los rzucił w świat, daleko od rodzinnych stron.

Urodziłem się i wychowałem w Grybowie. Uroda tego miasteczka położonego w dolinie rzeki Białej, otoczonego wieńcem gór porośniętych lasami jodłowymi i bukowymi, rozległymi widokami na Beskid Sądecki i Niski i wspaniałym klimatem ze śnieżnymi zimami i skwarnymi latami – jest dla mnie niezmienna. Grybów, jaki pamiętam z młodości różnił się pod wieloma względami znacznie od współczesnego miasteczka nad Białą. Mimo to ilekroć znajdę się w Grybowie w maju i usłyszę z wieży kościoła dźwięk trąbek, to wiem, że jestem u siebie.

Miasto Grybów powstało z nadania króla Kazimierza Wielkiego, o którym mówi się, że "zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną". Ten wielki król sprowadził też Żydów do Polski, doceniając liczące tysiąc lat doświadczenie narodu żydowskiego, jego uzdolnienia, zapobiegliwość, pracowitość, wytrwałość i oszczędność.

W Grybowie, miasteczku liczącym trzy tysiące mieszkańców, udział ludności żydowskiej wynosił trzydzieści procent. Gros ludności stanowili Polacy wyznania rzymsko-katolickiego. Polacy i Żydzi żyli w zgodzie, nie licząc momentów iskrzenia, mimo, że dzieliła ich religia, obyczaj, mentalność, mowa i strój. Polacy byli katolikami, a Żydzi religii mojżeszowej.

Przez sześćdziesiąt lat mojego świadomego życia nie słyszałem w kościele lub w szkole, na religii, informacji, że czołowe postaci naszej wiary: Jezus, Maria, Józef, św. Piotr, św. Paweł, wszyscy apostołowie byli Żydami. To, czego dowiadywaliśmy się w szkole i kościele, na przykład śpiewając "Gorzkie żale", to były wiadomości, że Żydzi wydali na śmierć i zamordowali Jezusa Chrystusa. Ponieważ te dwie instytucje kształtowały przez wieki światopogląd katolików, nic dziwnego, że do dziś przetrwały w polskim społeczeństwie spaczone poglądy i skłonności do antysemityzmu. Prawdę usłyszeliśmy dopiero od papieża-Polaka, Jana Pawła II.

Społeczeństwo polskie, znające wojny i ich wilcze prawa, nie było przygotowane na wojnę totalną, prowadzoną także przeciw ludności cywilnej. Dotychczasowe wojny prowadziły armie, ludność cywilna była ewakuowana z zagrożonej strefy i chroniona. Wojna, która wybuchła 1 września 1939 roku, miała w założeniach – oprócz celów politycznych i zaborczych – wyniszczenie i unicestwienie całych narodów, przede wszystkim Żydów i Cyganów, osłabienie i zniewolenie Słowian i zbudowanie na trupach i gruzach Europy "Wielkiej Rzeszy Niemieckiej". Wojna i jej wieloletnie następstwa zmieniły całkiem warunki życia w Polsce, zmieniły też rolę i obraz małych miasteczek.

Moje „Spacery” są próbą odtworzenia z pamięci charakterystycznych fragmentów małego, małopolskiego miasteczka. Ramy zakreślone dla opisu zamykają; koniec pierwszej i początek drugiej wojny światowej, czyli obejmują dwudziestolecie międzywojenne.

Opis ten dedykuję przede wszystkim młodzieży grybowskiej, jako Wasz starszy kolega, który uczęszczał do grybowskiego gimnazjum w latach 1930/38. Wierzący, praktykujący i apolityczny pragnę przypomnieć Wam, że dawniejszy Grybów był miejscem, gdzie z korzyścią dla rozwoju miasta współżyły dwie kultury — polska i żydowska.”


- to słowa Stanisława Osiki (1920-2002), grybowskiego konspiratora i bohatera walk narodowowyzwoleńczych Polskiego Państwa Podziemnego ZWZ-AK, Ocalałego więźnia Auschwitz i Neuengamme w latach 1942-45, we wstępie do jego książki "Sentymentalne spacery po międzywojennym Grybowie".

Stanisław Osika, podobnie jak jego imiennik Stanisław Oleksy, został Strażnikiem Pamięci o dawnych sąsiadach - grybowskich Żydach.

Jego słowa o Grybowie i grybowianach są nam szczególnie bliskie w roku 80. rocznicy Zagłady. Osika, jako były więzień Auschwitz, był szczególnie uwrażliwiony na tragedię 1/3 grybowian religii mojżeszowej, którzy zginęli tylko dlatego, że urodzili się Żydami - mężczyźni i kobiety, dorośli, starsi i dzieci.

Osika swoje słowa kieruje do grybowskiej młodzieży, przed kilkunastu laty jego książka wspomnieniowa dystrybuowana była przez grybowskie Liceum Ogólnokształcące.

W tym roku jako stowarzyszenie Saga Grybów i Społeczne Archiwum Grybowa, dokumentujące i ożywiające w działaniach upamiętniających, edukacyjnych i artystycznych regionalne dziedzictwo wielu kultur, będziemy kontynuować dzieło, zapoczątkowane przez Stanisława Oleksego i Osikę - uczcimy 80. rocznicę Zagłady 1/3 grybowian - ponad 1300 urodzonych Żydów - oraz przybliżymy twórczość ich nielicznych Ocalałych potomków, rozproszonych po całym świecie, programem artystycznym i edukacyjnym "Wykorzenieni/Ukorzenieni", w partnerstwie z Liceum Ogólnokształcącym im. Artura Grottgera w Grybowie oraz fundacją Forum Dialogu, której grant programu Liderów Dialogu pozwoli nam współfinansować projekt, oraz przy współudziale potomków rodzin żydowskich Grybowa. W kolejnych dniach przedstawimy koncepcję i harmonogram działań projektu oraz zaprosimy do niego wszystkich mieszkańców i miłośników miasteczka.


Fot. (koloryzowane): Arch. potomków Zdzisława Mączeńskiego - serdecznie dziękujemy za wspaniałej jakości fotografię - panoramę Grybowa z Czerwonej Góry z lat 1930.; fragment książki St. Osiki - wyd. Appen, Komorów 2008

Comentarios


Ostatnie posty
Archiwum
bottom of page