top of page
  • Kamil Kmak

Siedem murali i deskali - mozaika kultur Ziemi Grybowskiej



Projekt murali i deskali "Cichy Memoriał - Grybowska Saga" to więcej niż wyrażenie lokalnego patriotyzmu, sentymentalizm, czy martyrologia, swoista próba zadośćuczynienia cierpieniu poprzez pamięć - choć nie odbieramy słuszności żadnej z tych potrzeb, jeżeli ktoś takowe odczuwa.

Z grybowskiego imaginarium, mikrokosmosu miejsc, postaci i wątków, przekazywanych na kartach książek i w opowieściach rodziców i dziadków, posiłkując się gromadzonymi i otrzymywanymi na przestrzeni wielu lat fotografii, wybieramy konstelację niezwykłych historii zwykłych ludzi, by tkać symboliczną makatkę pamięci. W centrum naszych działań jest łączenie, odbudowywanie zerwanych lub naderwanych więzi, zasypywanie podziałów.

Łączymy w mozaice murali i deskali różne grupy narodowe, wyznaniowe i kulturowe, które zamieszkiwały nasze miasteczko i nasz region, spotykały się na rynku i ulicach Grybowa. Byli wśród nich prócz polskich łacińskich katolików również greckokatoliccy i prawosławni Łemkowie oraz Żydzi.

Innym z kluczy do odczytywania doboru postaci, grup i miejsc jest powrót. Dwudziestowieczne totalitaryzmy, nastawione na antagonizowanie przeciw sobie grup ludności na tle etnicznym, religijnym, klasowym i innych, rozdarły naszą społeczność. Próbowały unicestwić ludność żydowską polskich miasteczek - niemal stuprocentowo skutecznie, odbierały domy i przesiedlały z macierzy na obczyznę całe grupy ludności, jak w tragedii beskidzkich Łemków. Odbierały wolność i życie.

Malując ich twarze na ścianach naszych ulic i wsi, sprawiliśmy, że symbolicznie wrócili do siebie, do domu - doktor Jan Dębowski, zabity w Katyniu w 1940 r. - "Jasieniek" z piosenki śpiewanej przez żonę Janinę w nadziei "powrotu z wojenki"; Michał Romaniak, z rodzicami Wasylem i Anastazją, wrócili symbolicznie z wygnania w Akcji "Wisła" do rodzinnej Florynki; Franciszek Paszek powrócił do Podchełmia, miejsca gdzie walczył o wolność ojczyzny - w rzeczywistości po wojnie, jak wielu bojowników Armii Krajowej, nie wrócił do Polski z emigracji; dzieci Mania i Ido Riegelhaupt - poszukiwane przez ciotkę Feigę przez 60 lat - znów są w Grybowie, podobnie rodzina Kapnerów i Gottlobów, reprezentanci przeszło półtora tysiąca grybowskich Żydów, ofiar Zagłady, zamordowanych w Bełżcu, Auschwitz, Białej Niżnej i na ulicach Grybowa. Z zapomnienia wróciła Maria Studnicka, grybowska społeczniczka, zmarła wraz z całą rodziną bezdzietnie. Ostatnią postacią, która reprezentuje wyznaniową i narodową większość, jest ks. Adam Kaźmierczyk. Jego grybowianom przedstawiać ni przypominać nie trzeba, lecz w naszym projekcie znalazł się jako człowiek, które posiadając władzę i reprezentując grupę większościową, traktował równo każdego człowieka, opiekował się w lokalnym muzeum parafialnym dziedzictwem mniejszości, w tym dziedzictwem opuszczonym, do tego działał społecznie, tworzył, publikował, edukował o wielowątkowym i międzykulturowym bogactwie dawnej Rzeczpospolitej, w wymiarze lokalnym i uniwersalnym. Projektem tym, naszą sagą, chcemy pokazać że polskość może i powinna być inkluzywna, a nie wykluczająca.


W maju 2021 możemy już oglądać 7 murali i deskali Arkadiusz Andrejkow w Grybowie i Ziemi Grybowskiej, zapraszamy do spacerów i podróży szlakiem grybowskiej sagi.

W przygotowaniu i konsultacji znajdują się dwujęzyczne tabliczki informacyjne, które wkrótce znajdą się w pobliżu murali i deskali, by docierać do wszystkich grup odbiorców.


Projekt murali i deskali Arkadiusza Andrejkowa "Cichy Memoriał - Grybowska Saga" powstaje dzięki ofiarności publicznej, pracy społecznej stowarzyszenia Saga Grybów, a także dzięki ogromnej uprzejmości właścicieli ścian i fotografii.

Fot. i opis Kamil Kmak

Ostatnie posty
Archiwum
bottom of page